Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Notatki z podróży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Notatki z podróży. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 czerwca 2016

Mała Podróż do Świata Psów

Czy są tu jacyś miłośnicy psów? 
Ja do nich należę :) i oczywiście jestem największą fanką mojego ukochanego Pana Winstona, który jest połączeniem skrajnych osobowości. Raz najbardziej leniwy i niezainteresowany czymkolwiek pies na świecie lub totalny wariat :). 
Pan Winston to Beagle, ale dziś dzielę się z wami zdjęciami, które zrobiłam na wystawie psów, która odbyła się w minioną niedzielę w Jeleniej Górze. Nie wiem, czy to dobry pomysł, żeby na blogu kulinarno-podróżniczym, jakim jest w zamyśle Blue Almonds pojawiały się takie posty, ale liczę, że Wam się spodoba. W końcu to też podróż, tylko do świata zwierząt :)

niedziela, 31 stycznia 2016

Maroko - kraj najpyszniejszych oliwek i soku z pomarańczy

Przygotowując ostatnio post z przepisem na Marokańską zupę pomyślałam, że nie będzie lepszego pretekstu do podzielenia się wspomnieniami z tego fantastycznego kraju, jak właśnie przy tej okazji. W Maroku byłam dwa razy i w obu przypadkach byłam zachwycona. Różnorodność krajobrazów, najpyszniejszy świeżo wyciskany sok z pomarańczy, gorący piasek Sahary, dzikie zachwycające plaże, piękna architektura, spanie w glinianych kazbach i radośni ludzie. Wędrówki z plecakiem, bez żadnych rezerwacji dają możliwość zobaczenia więcej niż w trakcie zorganizowanych wycieczek. Jak to zwykle bywa w naszych podróżach kupione były tylko bilety lotnicze, a reszta jest przygodą :).

niedziela, 20 września 2015

Swell Sculpture Festival czyli Galeria na Plaży

Tym razem mały kąsek kultury :). Niesamowita wystawa na pięknej plaży Currumbin. 
Dotarcie tam na moim oldschoolowym rowerku zajęło mi chwilę, ale było warto! Dzielę się z Wami tymi instalacjami, które spodobały mi się najbardziej. Genialny dzień zakończony pyszną kawą i koncertem jazzowym, oczywiście na plaży :), a później już tylko 25 km z powrotem na rowerze do domu, oczywiście wzdłuż morza :).

niedziela, 6 września 2015

Chinatown Street Markets_Southport


Dziś o jedzeniu, ale inaczej :). Jarmarki jedzeniowe czy targi śniadaniowe stają się w Polsce coraz bardziej popularne. Uwielbiam takie miejsca. Nic więc dziwnego, że w Australii wypatruję wszystkich wydarzeń, które mają w nazwie "market", a odwiedziłam ich już kilka. Z ogromną przyjemnością przedstawiam dziś "Chinatown Street Markets" w Southport. Raz na miesiąc chińska dzielnica zamienia się w wibrujący targ jedzeniowy. Każdy znajdzie coś dla siebie ... Zapraszam w podróż!

środa, 29 kwietnia 2015

Pocztówka z Nepalu

Ze smutkiem przyjmuję kolejne informacje o zniszczeniach w Nepalu i śmierci wielu spośród jego mieszkańców. Miałam szczęście być w miejscach, które teraz zostały dotknięte kataklizmem. Nepal to wyjątkowe miejsce, za którym zawsze tęsknie. 
Dziś dzielę się swoimi foto-wspomnieniami z tego kraju. Zapraszam ... i zachęcam do wzięcia udziału w akcjach pomocowych.

niedziela, 7 września 2014

Pocztówka z podróży: Rumunia rowerem

Przepis na Rumunię był prosty: Dojechać samochodem w okolicę Sybin (Siedmiogród), przesiąść się na rowery i przed siebie. Nie była to jednak lekka wycieczka. 
Przejechaliśmy dwie najpiękniejsze drogi w Rumunii: Transfogarską i Transalpinę. 
Jak się na miejscu okazało, przemierzanie ich rowerami nie należy do najczęstszych :), 
czym wzbudzaliśmy sympatię i zainteresowanie. 

czwartek, 4 września 2014

Pocztówka z Kirgistanu

 ... Pył unoszący się nad ulicą i palące słońce. Żółty Moskwicz, lekko pochylony, odpoczywa na poboczu drogi. Jego właściciel wypakowuje biszkek, dużą beczkę, wypełnioną kumysem. To orzeźwiający, lekko szczypiący w język, alkoholowy napój z mleka klaczy. Gdy tylko pojemnik znajdzie się na ziemi, zaczynie się intensywne mieszanie i napowietrzanie białego płynu. Obok, w woreczkach, na sprzedaż czeka również kurut. Małe kulki sera, podobnie jak kumys wykonane z mleka klaczy. Powoli ustawiają się pierwsi klienci ... .
  Zakurzone i wyblakłe atrybuty sowieckiego imperium nie pozwalają zapomnieć, że Kirgistan to nie tylko "Szwajcaria Azji Środkowej", ale również była republika Sowietskowo Sojuza, co czyni, że podróż jest nie tylko w przestrzeni, ale również w czasie.

poniedziałek, 24 marca 2014

Pocztówka z Bornholmu

Stare samochody, śledzie z rzodkiewką, biały jak mąka piasek, wiatraki, kolorowe domy, ..., Bornholm.

piątek, 21 lutego 2014

Zespół nagłej zmiany strefy czasowej czyli jesteśmy w domu

3.20 - oczy szeroko otwarte :)
3.35 - pierwsza herbata
3.50 - druga herbata
4.05 - czesanie psa, Pan Winston jest zaskoczony, planuję wyczyścić mu też uszy, ale jego zdziwienie tą aktywnością o tej porze przeważa, rezygnuję :)
...
czytam, czytam, czytam
...
5.10 - próba spania, nie udana
6.30- kawa, herbat, ..., itp. :)

Zespół nagłej zmiany strefy czasowej (ang. jet lag syndrome) – zespół objawów pojawiający się w trakcie podróży w kierunku równoleżnikowym(wschód-zachód) związany ze zmianą strefy czasowej.
Ciężkość zespołu jest uzależniona od:
  • liczby przekraczanych stref czasowych
  • kierunku podróży - podróż w kierunku na wschód (a więc w kierunku, który skraca dobę) jest gorzej znoszona od podróży w kierunku zachodnim, który wydłuża dobę (adaptacja do "dłuższego dnia" jest łatwiejsza)
źródło: Wikipedia


czwartek, 20 lutego 2014

Poranne widoki na ulicach Bangkoku

To był już ostatni poranny spacer. Okolice "Khao San Road". Powoli wracamy do domu. Stęskniona za synkiem :), za Winstonem i czerwonym, wytrawnym winem i rukolą ;).
Okolic

poniedziałek, 17 lutego 2014

Pożegnanie z morzem

Dziś opuszczamy wybrzeże. O 14.20 ruszamy pociągiem do Bangkoku, a za parę dni będziemy już w domu :)
Kawa + coś do kawy, czyli płatki kokosa ubieczone w liściu :), niżej "pao"



Gliniany "krasnal" nie jedno ma imię

Kochają je ... Co ciekawe stoją nie zawsze w sposób oczywisty, frontalnie. Trzeba je wypatrzeć i może dlatego szukanie ich i uwiecznianie sprawiło mi taką przyjemność.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Print Friendly and PDF