Przygotowując ostatnio post z przepisem na Marokańską zupę pomyślałam, że nie będzie lepszego pretekstu do podzielenia się wspomnieniami z tego fantastycznego kraju, jak właśnie przy tej okazji. W Maroku byłam dwa razy i w obu przypadkach byłam zachwycona. Różnorodność krajobrazów, najpyszniejszy świeżo wyciskany sok z pomarańczy, gorący piasek Sahary, dzikie zachwycające plaże, piękna architektura, spanie w glinianych kazbach i radośni ludzie. Wędrówki z plecakiem, bez żadnych rezerwacji dają możliwość zobaczenia więcej niż w trakcie zorganizowanych wycieczek. Jak to zwykle bywa w naszych podróżach kupione były tylko bilety lotnicze, a reszta jest przygodą :).